Bez cienia wątpliwości w tym momencie piłka nożna jest najbardziej popularną dyscypliną sportu na całym świecie. Astronomiczne wyniki praw telewizyjnych są w stanie wygenerować pojedynki piłkarskie, co generuje wielkie zarobki dla piłkarskich drużyn oraz zawodników. Raz na jakiś czas możemy być świadkami niespodziewanego transferu z udziałem najlepszych piłkarskich zawodników i należy o tym pamiętać. Drużyny piłkarskie po perturbacjach powiązanych z pandemią koronawirusa delikatnie spokorniały i za piłkarzy nie oferowało się gigantycznych pieniędzy. Oczywiście w dalszym ciągu to są naprawdę spore pieniądze, ale gospodarczy kryzys doprowadził do tego, iż sportowi dyrektorzy do transferów podchodzą rozważnie. Sportowi dziennikarze po ostatnim spotkaniu minionego sezonu zastanawiali się nad tym, jak będzie wyglądać skład Barcelony. Pomimo tego, że FC Barcelona zmagała się z finansowymi kłopotami i takdała radę zaskoczyć swoich fanów.

Od paru miesięcy mogliśmy dostrzec plotki na temat przenosin kapitana narodowej kadry do drużyny z Barcelony w main streamowych mediach. Te plotki najpierw mało kto rozważał, lecz w kolejnych tygodniach brzmiało to coraz poważniej. Szefowie klubu z Monachium zarzekali się, iż kapitan polskiej kadry narodowej dogra do końca swoją umowę, która kończy się za rok w czerwcu. Innego zdania był sam kapitan reprezentacji Polski oraz menadżer piłkarza, który wyraźnie obwieścił, że droga z klubem z Niemiec dobiegła dla niego końca. Ostatecznie prezesi Bayernu zaakceptowali propozycje FC Barcelony za polskiego napastnika, która wynosiła 45. milionów euro. Tym samym kapitan polskiej reprezentacji został najbardziej wartościowym zawodnikiem w historii polskiej piłki nożnej. Robert Lewandowski jest także pierwszym polskim piłkarzem, który grać będzie w zespole z Barcelony. Jest to z pewnością bardzo dobra wieść dla wszystkich kibiców piłkarskich z naszego kraju. Bez wątpienia możliwość podziwiania polskiego piłkarza w trykocie jednego z najwybitniejszych klubów piłkarskich to świetne doświadczenie.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz